Grządka pod dynie z obornikiem w 9 krokach.
Planowałam na spokojnie przygotować podczas jesieni grządkę pod dynie. Miała to być taka kopa podwyższona, jakby pryzma, coś podobnego do tego, co widziałam u Piotra tutaj. Oczywiście u niego to…
Planowałam na spokojnie przygotować podczas jesieni grządkę pod dynie. Miała to być taka kopa podwyższona, jakby pryzma, coś podobnego do tego, co widziałam u Piotra tutaj. Oczywiście u niego to…
I oto mamy jesień, murarki to już dawno się zaklepały wszystkie w domkach – i tym własnej roboty, i tym kupowanym. O wrażeniach pisałam w kwietniu w części 1 –…
Postanowiłam dokończyć płotek z palików. Dokończyć na tyle, żeby zużyć wszystkie paliki, które zalegają w altanie. Do tego niebieski sznurek. Pomyśleć, gdzie płotek, wbić paliki i przeciągnąć sznurek – niby…
Zainspirowana filmikiem instruktażowym z portalu Permisie.pl, postanowiłam właśnie tą metodą w tym roku potraktować nasiona pomidorków koktajlowych. Zalety tej metody to przede wszystkim długa żywotność nasion, bo aż kilkuletnia. Do…
W tym roku mam naprawdę wspaniałe, dyniowe niespodzianki, a to dlatego, że nasion nie kupowałam, a zebrałam z dyni zjedzonych w zeszłym roku. Dynie pochodziły ze sklepu. Myślałam sobie, że…
Zamiana trawnika na grządkę przewijała się już w moich wiosennych, letnich i jesiennych postach i filmach, a początki jej założenia opisałam tutaj. Teraz pokażę resztę kroków oraz efekt takiego założenia…
Kontynuując część 1 i 2, teraz o tym, co można robić jesienią w ramach pierwszego sezonu (lecz nie tylko) transformacji ogrodu według założeń permakultury. Cz. 1 Wiosna Cz. 2 Lato…
W ogrodzie uwielbiam drewno, uwielbiam słomę i uwielbiam kamienie. Nie mam ich dużo, do niedawna prawie wcale, ale zawsze marzę i planuję, by je mieć i wyłożyć nimi niektóre ścieżki.…
Na działce było takie miejsce, służące do palenia, które można nazwać ogniskiem. Jest to niewielki kwadrat ziemi, otoczony z trzech stron krawężnikami, z przymocowaną nad nimi kratką. Niepozorne, ale bardzo…
Sporo mi się zebrało pomidorów, i koktajlowych, i malinowych. Nie nadążałam z jedzeniem ich, więc z nadwyżek zrobiłam kilka słoiczków sosu. To sos podstawowy, doprawiony tylko lekko solą, z przeznaczeniem…