Jesienne prace przed zimą.

przez Ogrodnicza Obsesja
544 wejścia

Jesień upływa różnie, ale zdarzają się też takie przepiękne, ciepłe i słoneczne dni, zachęcające do pracy w ogrodzie. A czasem jesienią takiej zachęty mi właśnie potrzeba. O tym, co się dzieje ostatnio na działce będzie ten post – zapraszam.

Po zbiorach, rabaty jakoś staram się “uporządkować”.

  1. Usuwam pozostałości warzyw i tzw. chwasty. Wycinam je albo wyrywam. Wyrównuję ziemię i czasem lekko spulchniam. Jest to dobry czas na wmieszanie do gleby czegoś, czego akurat potrzebuje – skorupek jaj, dolomitu, obornika itp.
  2. Kładę warstwę przekompostowanego siana – tego, które nie było pod daszkiem i jest już dość mocno po całym roku rozmiękczone i częściowo przekompostowane.
  3. Kładę warstwę świeżego (czyli tego spod daszku) sianka.

Niektóre rabaty od razu obsiewam. Po uprawie pomidorów, posadziłam czosnek, a pomiędzy nim marchew i szpinak zimowy. Teraz zaczekam jakiś czas, żeby ładnie się to podlało, a potem również wyściółkuję.

Jesień to czas skarbów. Pełno wszędzie foliowych worków ze zgrabionymi przez ludzi, niepotrzebnymi im liśćmi. Ja takie liście z naszych działek zgarniam i w moim ogrodzie znikają bez śladu 😃.

Liście te posłużyły mi między innymi do przygotowania rabat kompostowych na kolejny sezon. To oczywiście nie koniec, na razie pierwsze warstwy, które mocno opadną.

Przy porządkach, można natrafić jeszcze na ostatnie zbiory… Tutaj burak liściowy i roszponka.

Czasem w ogrodzie mam towarzystwo. Ostatnio jest to piękna kicia. Zachowuje się z rezerwą (to dobrze) i trudno ją uchwycić na zdjęciu.

Dla potrzebujących schronienia przed mrozem kotów ustawiłam już budkę.

Ostatnia, późna dynia dzisiaj powędrowała do domu. Już był lekki przymrozek, więc czas najwyższy.

W domu eksploruję różne sposoby wykorzystania dyni. Ostatnio było dyniowe, rwane ciasto drożdżowe oraz dyniowe racuchy z jabłkami.

Warzywnik jest już gotowy na zimę.

Joanna.

Podobne tematy

2 komentarze

Agata Zinkiewicz 11 listopada 2020 - 21:35

O tak. Ten czas bardzo lubię… Sprzątanie, grabienie… A czosnek jeszcze nie posadzony. Jakoś mi za ciepło jeszcze.. Pozdrawiam.

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 29 listopada 2020 - 12:16

pozdrowienia! lepiej posadzić później, niż się pospieszyć z czosnkiem – tak myślę 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies