Ekologiczny sposób na kędzierzawość liści brzoskwini

przez Ogrodnicza Obsesja
324 wejścia
Kędzierzawość liści brzoskwini
Kędzierzawość pojawiła się już na samym początku po kupnie działki, w zeszłym roku. Mamy jedną brzoskwinię i dwie morele. Zaczęło się od brzoskwini – na liściach pojawiły się czarne plamy i zaczęły się skręcać. Pokarbowane, opadały, a owoce jeszcze trzymały się na drzewach. Kędzierzawość przeniosła się na morele, z których z kolei prawie wszystkie owoce opadły przed dojrzeniem lub miały czarne plamy – nie do zjedzenia. Zbierałam chore liście spod brzoskwini i wyrzucałam do śmieci/paliłam. Ucięłam niektóre gałązki. Sporo owoców nawet było, a w drugiej połowie lata zdawało się, że kędzierzawość ustępuje. Na morelach niestety nie.

Dowiedziałam się wtedy, że na tą chorobę grzybową stosuje się opryski i jesienią, i wiosną, więc na jesień zaopatrzyłam się w Miedzian i Sylit, tak jak doradził mi sprzedawca w sklepie. Zrobiłam oprysk Miedzianem, czytając, że to dość łagodny środek, krótka karencja dla pszczół, nietoksyczny. Na wiosnę pomyślałam, że odpuszczę oprysk, bo a nuż nic nie będzie… Niestety, karmazynowe plamy znów się pojawiły i już miałam zrobić oprysk Sylitem, ale zaczęłam czytać etykietę i pomyślałam, że nie – dziękuję. Najwyżej owoców nie będzie, a ja poszukam ekologicznych sposobów.
Cała brzoskwinia zaatakowana grzybem (kędzierzawość).
Tak trafiłam na różne strony, poświęcone ekologicznym sposobom zwalczania różnych chorób i szkodników (podaję na końcu posta).
Co działa na kędzierzawość? Przede wszystkim skrzyp polny, a w drugiej kolejności czosnek. Czytałam też o krwawniku, ale nie próbowałąm.
Ze skrzypu zrobiłam napar, z czosnku wywar. Czasem dodawałam cebuli.
Wywar ze skrzypu polnego (i tylko polnego! sprawdzajcie dokładnie):
Najlepiej wziąć świeże rośliny bez korzeni, ale mogą też być suszone (do kupienia w zielarskim lub aptece), które zalewamy wodą na 12 do 24 godzin. Ja wzięłam tych roślin na oko tak, żeby woda spokojnie ze dwa razy je przykryła. Po tym czasie zagotowałam i na wolnym ogniu trzymałam jakieś 20-30 minut. Po wystygnięciu, wywar był gotowy do użycia. Jeśli chcemy go przechować, zamknijmy w czymś szczelnym (ja trzymałam w słoiku) – może tak parę tygodni leżeć.
Wywar rozcieńczamy w stosunku ok. 1:4 i pryskamy rośliny obficie.
Wyciąg z czosnku
Ze dwie główki czosnku obrane i rozdrobnione oraz łuski zalewam ok. 7-8 litrami wody (duży garnek) i odstawiam do naciągnięcia na około dobę. Po tym czasie odcedzam i wlewam bezpośrednio do opryskiwacza. Pozostałości idą na kompostownik oczywiście.
Do czosnku można dodać też cebuli.
Taki wyciąg trzeba wykorzystać od razu. Jeśli chcecie mieć “na potem”, to zróbcie wywar tak samo, jak ze skrzypu. Natomiast wyciąg stosuje się nierozcieńczony, więc nietrudno było mi zużyć od razu tyle litrów – akurat na trzy drzewa.
Morela po opryskach.
Jak często? 
Jak się da. Co najmniej 1 na tydzień, jeśli to możliwe. Ja na przemian stosowałam skrzyp i czosnek. Skrzyp chyba nawet tylko 3 razy i ze 3 razy czosnek. Pryskałam całe rośliny (gałęzie, pnie, liście – wszystko) oraz te nieopodal nich i ziemię czy kwiaty pod nimi.
Pomogło.
Na drzewach jest już niewiele pokręconych liści. Czerwony kolor jakby się spalił, zrobił się brązowy – wygląda, jakby kędzierzawość się zasuszyła. Nieliczne liście mogę teraz zrywać i wyrzucać lub palić, zbieram też liście spod drzew, jeśli opadają. Owoce są ładne, bez plam.
Prewencyjnie planuję jeszcze opryskać czosnkiem, może skrzypem.
Brzoskwinia prawie cała już zdrowa.
Polecam lektury:
Joanna.

Podobne tematy

0 komentarzy

Anonimowy 2 maja 2017 - 07:31

a co np. gdyby zastosować wywar z drożdży lub z pokrzywy ?

zygapi@op.pl

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 2 maja 2017 - 07:36

Wywar (zioło zalane na ok. dobę i przegotowane 30 minut) z pokrzywy nie będzie miał działania na kędzierzawość z tego, co wiem. Z drożdżami w ogóle nie mam doświadczenia i nie używam ich w ogrodzie, więc nie umiem powiedzieć.

Odpowiedz
Unknown 2 lipca 2017 - 10:39

Moje pytanie: czy kędzierzawość powraca na twoje drzewa co roku, wciąż musisz je pryskać?

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 2 lipca 2017 - 18:14

Tak, na brzoskwinię wraca, ale na morele (czy nektaryny) nie zawsze.

Odpowiedz
Tomek z PP 31 maja 2018 - 05:49

W tym roku mam tak sucho, że ani jeden listek nie jest, jak na razie, porażony kędzierzawością. Pewnie się to zmieni po opadach, ale obecnie jest dobrze. 🙂
Nigdy nie pryskałem i nie zamierzam, ponieważ nie mam pełnej wiedzy o tej chorobie i skutkach, jakie powoduje, czyli nie wiem, co dzięki niej zyskuje mój ogród i jakie pożyteczne organizmy przyciąga.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies