Jedyna metoda na ślimaki, jaką zastosuję w tym sezonie.

przez Ogrodnicza Obsesja
1971 wejścia

Jeśli chodzi o ogród warzywny, to ten sezon planuję trochę inaczej, niż poprzednie. Przede wszystkim nie planuję corocznego, codziennego zbierania i wywożenia ślimaków poza działkę. Nie znaczy to natomiast, że nic zupełnie nie będę z nimi robić. Wybrałam jedną metodę, do tej pory najbardziej u mnie skuteczną – bariery z butelek plastikowych i naklejonej na nie taśmy miedzianej.

W ubiegłym sezonie eksperymentowałam z taśmą miedzianą i doszłam do wniosku, że ślimaki rzeczywiście jej nie lubią. Nie lubią po niej chodzić.

Sprawdziło się to u mnie w rabatach kompostowych, przy dyniach czy przy Pak Choi.

Zapora z taśmą miedzianą sprawdza się do sadzonek małych, roślin kiełkujących, pojedynczych (trudniej będzie coś takiego wykonać z użyciem butelek dla całych rzędów roślin – tutaj trzeba by wymyślić inny “płotek” do oklejenia).

Gdy rośliny już podrosną, zwykle liście zaczynają dotykać podłoża i ślimaki mają szansę przejść. Natomiast gdy rośliny są już większe, ślimak zrobi też zdecydowanie mniejsze straty, na pewno nie zje całej rośliny na raz, jak to się dzieje często z siewkami. I taki jest mój cel – uchronić te najmłodsze rośliny.

Taśmę miedzianą kupiłam na aukcji w sklepie ze sprzętem lutowniczym, a nie z przeznaczeniem ogrodniczym. Z mojego porównania różnych ofert wynikło wtedy, że ta taśma z przeznaczeniem ogrodniczym wychodzi drożej (sprzedają ją w mniejszych rolkach), a jest to ten sam produkt. Ja za swoją zapłaciłam 70 zł.

Moja taśma ma szerokość 5 cm i taką też polecam – nie za gruba, idealna do oklejenia nawet małych butelek, a szerokość wystarczy, aby ślimak jej nie “przeskoczył”. Rolka miała 30 metrów. Okleiłam nią w zeszłym roku sporo plastikowych butelek oraz samych rabat kompostowych, a zostało jej około pół rolki jeszcze. W tym roku użyję też tych samych barier, taśmy należy tylko oczyścić z błota itp., natomiast to, że zmieniają kolor, nie powinno wpływać negatywnie na ich efekt.

Taśm użyłam już w tym sezonie do ochrony szachownic oraz czosnków :). Sprawdziła się.

Po wykonaniu zadania, barierę można ściągnąć i zostawić do następnego sezonu.

Jest to jedyna, bardzo mało pracochłonna metoda, jakiej użyję w tym sezonie na ślimaki.

Znacie ten sposób? Jak się u Was sprawdził?

Podobne tematy

1 komentarzy

Daniel 20 lipca 2021 - 08:50

Otoczyłem ogródek betonowym murkiem i okleiłem wokół taśmą miedzianą 5 cm, kupioną za 52 zł (30 metrów). Póki co efekt świetny – około 80% ślimaków zawraca 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies