Home Różności Książki o tematyce ogrodowej – autorski przegląd.

Książki o tematyce ogrodowej – autorski przegląd.

by Ogrodnicza Obsesja
Zwykle grudzień i styczeń to te miesiące, podczas których niewiele można zdziałać w ogrodzie. No, przynajmniej „standardowy” grudzień, bo w tym roku jest wyjątkowo ciepło… Tak czy owak, ja już w ogrodzie nie mam do roboty nic, za to mnóstwo roboty z planowaniem kolejnego sezonu!
O planowaniu warzywnika pisałam tutaj, a teraz zastanawiam się nad kwiatami. I ten plan w tym wypadku nie jest tak dokładny, jak w przypadku warzyw, ale inspiruję się tutaj licznymi publikacjami oraz czasopismami. Kilka książek – tych moich obecnie ulubionych – chciałabym przedstawić Wam teraz i myślę, że mogą się przydać zarówno bardziej doświadczonym ogrodnikom, jak i komuś, kto chce ładnie urządzić balkon lub taras albo posadzić parę niewymagających roślin w ogródku przydomowym, a niekoniecznie jest zapalonym ogrodnikiem i nie chce wiedzieć od razu wszystkiego…
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o którejkolwiek z książek – poznać spis treści, gdzie ją kupiłam (zwłaszcza zagraniczne), czy macie jakiekolwiek uwagi, to zapraszam do komentowania lub bezpośredniego kontaktu ogrodniczaobsesja@gmail.com
No to jedziemy!

„Ogród dla początkujących”, W. Czuksanow
Witold Czuksanow, „Ogród dla początkujących”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Wydanie I. 2012, 336 stron, format pomiędzy A4 a A5, czcionkę oceniam na 13-14, czyli średnio-duża, treść w dwóch kolumnach.
Autor dobrze znany nam z jednego z nielicznych polskich programów o tematyce ogrodniczej – „Rok w ogrodzie”, wyświetlany w TVP. To ten takich uśmiechnięty pan z wąsami – pozytywna postać.
Książka jest bardzo przyjazna, łatwa w czytaniu, podzielona na jasne części tematyczne. Dowiemy się tutaj m.in. o glebie i jej właściwościach, nawozach, porach roku w ogrodzie, poznamy przegląd ciekawych roślin i warunki i ich uprawy (byliny, jednoroczne i dwuletnie, drzewa i krzewy, róże, pnącza, okrywowe, warzywa itd.).
„Ogród dla początkujących”, W. Czuksanow
Przeczytamy także o szkodnikach i chorobach roślin oraz jak je zwalczać. W sumie kompendium wiedzy potrzebnej, żeby zacząć, bez zbyt wielu „nudnych” szczegółów, opatrzone pięknymi zdjęciami autora i jego ogrodu. Zgodzę się z tytułem – to książka dla początkujących, z którą można zaplanować pierwszy ogród. Polecam rozpoczynającym przygodę.
„ABC cięcia drzew i krzewów”, J. Prat, D. Retournard
Jean-Yves Prat, Denis Retournard, „ABC cięcia drzew i krzewów”, Oficyna Wydawnicza „Delta W-Z”, Warszawa, (chyba przestali wymagać roku wydania, bo nie mogę znaleźć – kupiłam ją w 2013 roku), 240 stron, 450 rysunków autorstwa Joel Bordier, format pomiędzy A4 a A5.
Bardzo mi się przydała rok temu, na początku sezonu, gdy przejęłam działkę z drzewami i kompletnie nie wiedziałam, jak i kiedy je ciąć.
„ABC cięcia drzew i krzewów”, J. Prat, D. Retournard
Książka leci alfabetycznie gatunkami drzew i krzewów, mamy ich tu 66. Są nasze najpopularniejsze, jak jabłoń i grusza, a także rzadziej uprawiane, jak pomarańcza czy aukuba japońska. Każdy gatunek jest na wstępie scharakteryzowany krótko w ramce, która zawiera podstawowe dane, w tym pora i cel cięcia – pomocne, kiedy się chce odświeżyć wiedzę np. czy grusze się cięło na jesień czy na wiosnę?…
„ABC cięcia drzew i krzewów”, J. Prat, D. Retournard
Niektóre gatunki zawierają obszerne instrukcje jak ciąć na owoc, dokładne rysunki, jak odróżniać pędy (organy płodne i bezpłodne), jak nadawać pożądane kształty roślinie, a nawet jak szczepić. Wielokrotnie będziecie wracać do tej książki, zapewniam! Nie znam innych pozycji, opisujących cięcie, więc jeśli ktoś ma coś równie dobrego albo lepszego, chętnie się dowiem.
„Weekend na działce”, F. Boehmig
Franz Boehmig, „Weekend na działce”, red. Janina Dziembowska, Maria Janudi, Wyd. Sport i Turystyka, Warszawa 1987, 511 stron!, czcionka w mojej ocenie 8-9!, dwie kolumny, format ciut większy niż A5.
„Weekend na działce”, F. Boehmig
Słynna, stara książka ze słonecznikiem!  Podzielona na części pod względem miesięcy i tematów: sprawy ogólne, warzywnik, sad, ogród ozdobny, ogród pokojowy. Do tego tablice i wykazy, zamieszczone na końcu – ok. 150 stron, a w tym obszerny, szczegółowy przegląd roślin i ich odmian, a także chorób i szkodników. Każda porada – akapit, oznaczona jest kolejnym numerem – w sumie mamy 2057 porad! Książkę ubarwiają liczne, humorystyczne czarno-białe rysunki, jest też ok. 50 stron z kolorowymi fotografiami owoców, warzyw i innych roślin.
Uwielbiam tą bogatą w treść książkę! Nie znalazłam do tej pory podobnej publikacji, myślę, że w dzisiejszych czasach wydawca podzieliłby ją na jakieś 10 osobnych i wydał z większym zyskiem.
Porady nie tracą na aktualności, a jest ich mnóstwo, zwięźle, ale i dokładnie opisanych. Dla przykładu zacytuję:
z rozdziału Grudzień – Sprawy ogólne:
2026. Ponieważ w grudniu rzadko tylko możliwa jest uprawa ziemi, należy wszelki niepotrzebny nam już o tej porze roku sprzęt ogrodowy dobrze oczyścić i natłuścić. Jest to niezbędne, zwłaszcza gdy chodzi o szpadle, grabie i motyki. Przed nasmarowaniem należy narzędzia ogrodnicze dokładnie oczyścić z ziemi, Smar stały (towot) lub oliwę nakłada się tylko bardzo cienką warstwą za pomocą szmatki. Polewaczki należy opróżnić z wody i ustawić w komórce albo – jeszcze lepiej – zawiesić dnem do góry. 
a tu Styczeń – Warzywnik:
50. Do plewienia chwastów powinniśmy sprawić sobie fartuch z dużą kieszenią z przodu, przydatny także do wielu innych celów. Jeśli używamy takiego fartucha, mamy zawsze obie ręce wolne. Jest on przydatny także przy zbiorze niektórych warzyw (np. fasoli i grochu). (…) 
 
75. Działkowiec powinien przede wszystkim uprawiać odmiany o jak najkrótszym okresie wegetacji. Jeśli weźmie sobie tę radę głęboko do serca, będzie mógł znacznie lepiej wykorzystać swój kawałek ziemi. Skrócenie czasu wegetacji umożliwia uprawę właściwych przedplonów i polonów, co nie jest możliwe przy uprawie odmian o długim jej okresie. (…) 
„Weekend na działce”, F. Boehmig
Ważna rzecz: książka jest autorstwa niemieckiego (z byłego NRD) i w przedmowie doc. dr hab. Marek Siewniak zwraca uwagę, że pomiędzy zachodnią a wschodnią granicą Polski różnica w rozpoczęciu okresu wegetacyjnego to ok. 3 tygodnie, co trzeba wziąć pod uwagę. Tutaj zależy też, z której części Polski my jesteśmy, mimo wszystko jest to coś, o czym chcemy pamiętać.
„Gardeners’ World. Gardening from Berryfields”, M. Don
A teraz coś anglojęzycznego – Monty Don, znany pewnie wielu z Was z programu Gardeners’ World. Nie widziałam polskich przekładów niestety.
Monty Don, „Gardeners’ World. Gardening from Berryfields”, wyd. BBC Books, London, 2005, 256 stron, format A4, dwie kolumny, ale spory margines, czcionka 10-11 – średnia.
Kupiłam tę książkę jako wielka fanka samego programu, który – uważam – jest jednym z najlepszych ogrodniczych programów, jakie znam (to jest kilka, ale w dalszym ciągu – ten jest the best!). Szkoda, że w Polsce trudno go obejrzeć, leci czasem na kanale DOMO+, kilka odcinków jest pewnie w internecie, ale niewiele znajdziemy z polskim tłumaczeniem. Mam nadzieję, że to się zmieni! A tymczasem wróćmy do książki Monty’ego.
Przepięknie wydana! W twardej oprawie i w obwolucie. Koresponduje z samym programem telewizyjnym, bo nie jest to inicjatywa samego autora, a twór kanału BBC, uzupełniający w pewnym sensie program. Berryfields to nazwa ogrodu, w którym przez x lat kręcony był program, i książka opisuje w 12 rozdziałach jego 12 części tematycznych, i tak w moim wolnym tłumaczeniu mamy tu opisy:
1. aleje kwiatowe (long borders; tutaj znajdziemy opisy i zdjęcia pięknych kwiatowych rabat i charakterystyki kwiatów, które możemy tam posadzić;
„Gardeners’ World. Gardening from Berryfields”, M. Don
2. rabata za 20 funtów – tutaj Monty opisuje, jak można urządzić rabatę tanio;
3. ogródek przed domem (courtyard – dokładnie dziedziniec, podwórze);
4. ogród w stylu wiejskim;
5. skalniak – „suchy ogród”, czyli coś dla fanów żwiru i kamienia;
6. ogród ziołowy;
7. warzywnik;
8. szklarnia;
9. ogród owocowy;
10. ogród wiosenny;
11. oczko wodne/zbiornik wodny i ogród wokół;
12.  trawnik.
„Gardeners’ World. Gardening from Berryfields”, M. Don
Bardzo lubię tę książkę i przyznam, że często się trudzę nad angielskimi nazwami roślin, ale na pewno warto. Jest tu dużo fajnych porad „na marginesie”, piękne zdjęcia oczywiście i mnóstwo inspiracji. Natomiast muszę przyznać, że jest to książka – jak dla mnie – trochę porównywalna do pierwszej opisanej tu pozycji – „Ogród dla początkujących” Czuksanowa. Trochę może więcej jest tutaj głębszej wiedzy i szczegółów, ale jednak takie wrażenie mam i nie mogę się go pozbyć. Jest to z pewnością związane także z tym, że publikacja jest uzupełnieniem programów telewizyjnych i całej strony Gardeners’ World. Dla kogoś, kto nie oglądał programu i nie czyta strony – przedsmak tego, co program przekazuje. Dla tych, co znają – wspaniała inspiracja i porady spisane na papierze, do których można w każdej chwili wrócić.
Znowu ważna rzecz: to jest książka angielska, więc też inny panuje tam klimat, niż w Polsce, natomiast porady są w dużej mierze uniwersalne – trzeba tylko zwracać uwagę na terminy, które u nas mogą się różnić.
„Gardeners’ World. Top tips.”,  L. Hampden
Jak już jesteśmy przy anglojęzycznych wydaniach i serii Gardeners’ World – mam jeszcze jedną, fajną pozycję:
Lousie Hampden, „Gardeners’ World. Top tips.”, wyd. BBC Books, 2008. 192 strony, format trochę mniejszy niż A5, czcionka 8-9 – mała. Wydana również pięknie, w twardej oprawie, za to papier lekko szary i taki trochę „gazetowy”.
Tytuł w wolnym tłumaczeniu, to „Najlepsze rady/wskazówki”. Ta niewielka książka to zbiór porad właśnie na różne tematy w formie krótkiej i zwięzłej, podzielona na 5 sekcji, tłumaczę:
1. moc kwiatów (wiosna, lato, jesień, zima);
2. jedzenie;
3. design;
4. doniczki/pojemniki;
5. ogrody.
Fajna książka, natomiast dla mnie nie jest zbyt intuicyjnie podzielona. Mam na myśli, że poza tymi pięcioma sekcjami, nie wiadomo, czego się spodziewać wewnątrz. I tak mamy porady w dziale kwiatowym  – lato: obok opisu kwiatów jednorocznych, poprzez byliny, trafiamy na ślimaki, a potem na rośliny, które przyciągają owady. Więc trzeba faktycznie przeglądać książkę strona po stronie, a wtedy nie będziemy żałować, bo wskazówki w niej umieszczone na pewno nam pomogą. Przytoczę kilka, znowu w tłumaczeniu własnym:
 – czosnek potrzebuje co najmniej miesiąc w ziemi w temperaturze poniżej 10 stopni Celsjusza, zanim ukształtuje korzenie. W przeciwnym razie nie uformuje ząbków. Jeśli tak się stanie, wyjmij z ziemi ząbek z lipcu/sierpniu, wysusz i ponownie wsadź w październiku. Wtedy czosnek uformuje dużo większe cebule i ząbki w kolejnym sezonie;
– ziemniaki można oszukać, poprzez wystawienie ich na działanie słońca w celu wytworzenia pędów. Dzięki temu wcześniej zbierzemy plony. Powinniśmy rozpocząć taką akcję około 6 tygodni przed planowanym posadzeniem. Ziemniaki można umieścić w pudełkach po jajkach i postawić na parapecie, gdzie dochodzi słońce. Klasycznie radzi się też zostawić przed posadzeniem tylko 1-2 pędy, dzięki czemu uzyskamy większe ziemniaki, ale nie jest to konieczne;
„Gardeners’ World. Top tips.”,  L. Hampden
– do wiszących koszy z kwiatami można położyć kostki lodu na wierzch ziemi – będą topnieć i powoli nawadniać ziemię, dzięki czemu cała woda nie wycieknie od razu, ale będzie wolniej absorbowana;
– nie kupuj w centrach ogrodniczych roślin, których korzenie wychodzą z doniczki lub w których powierzchnię ziemi porasta mech. To znaczy, że były za długo i w za małej doniczce.
Ogólnie fajna pozycja do torebki, bo i lekka, i można u dentysty w poczekalni poczytać i czegoś się dowiedzieć. Przypominam, że niestety po angielsku.
Czy ktoś słyszał o polskich przekładach tej lub innych książek wydawnictwa BBC Books, związanych z Gardeners’ World?
Wolfgang Kawollek, „Wielka księga ogrodnika i działkowca. Praktyczny poradnik”, wyd. Publicat S.A. – przekład polski, w oryginale 2001, 2005 Eugen Ulmer KG, Stuttgart, Germany. stron 720! książka bardzo obszerna, format większy od A5, czcionka mała – 8-9 może, podział na dwie kolumny ze sporym marginesem, na którym często też coś się znajduje. Uzupełniona kolorowymi obrazkami i zdjęciami.
„Wielka księga ogrodnika i działkowca. Praktyczny poradnik”, W. Kawollek
Książka swoją obszernością przypomina mi „Weekend na działce”, a do tego jest też niemiecka, natomiast treść zorganizowana jest w zupełnie inny sposób i podaję ze spisu treści tytuły głównych rozdziałów:
1. Od pustej działki do wymarzonego ogrodu;
2. Podstawy ogrodnictwa;
3. Struktura ogrodu wyznaczona przez drzewa, krzewy i pnącza;
4. Ogród pełen kwiatów;
5. Sad;
6. Ogród warzywny i ziołowy;
7. Zieleń w donicach i skrzyniach.
„Wielka księga ogrodnika i działkowca. Praktyczny poradnik”, W. Kawollek
Ta książka to jest kompendium wiedzy dla kogoś, kto właśnie kupił gołą działkę i będzie planował ogród wokół domu. Rozdział pierwszy to spora dawka rad na temat, jak taki przyszły ogród zaplanować, biorąc pod uwagę położenie (czyli czy jesteśmy na górce, czy w dolinie itp.), rodzaje gleby, przeznaczenie ogrodu i dalej traktuje o architekturze ogrodu. Potem zaczynamy o samym ogrodnictwie – podstawy – ale wcale nie takie proste i oczywiste! – nawóz zielony, zdrowie roślin itd. itd., a w kolejnych rozdziałach mamy już omówienie roślin. Ostatni rozdział to coś dla kogoś, kto ma taras czy balkon i  chce tam założyć mały busz.
Jest tu wszystko, żeby zacząć, ale raczej dla kogoś, kto już wie, że lubi ogrodnictwo i chce je zgłębiać. Są tu bardzo szczegółowe informacje i bardzo wyczerpujące. Obecnie jestem na etapie fascynacji tą książką i pożeram ją, przygotowując się do nadchodzącego sezonu. Polecam!
Żeby pozostać już w niemieckich kręgach, kolejna pozycja:
„Mój piękny ogród przez 365 dni”, J. Wolff
Juergen Wolff, „Mój piękny ogród przez 365 dni”, wyd. Oficyna Wydawnicza Delta W-Z, znowu nie mogę znaleźć roku wydania. Stron 313, format A4, wydana pięknie, albumowo – oprawa twarda, papier gruby i błyszczący. 3 kolumny na stronie, dużo zdjęć (myślę, że ok. 50% strony średnio będą zajmować), czcionka średnia – 11?
Z Przedmowy autora dowiadujemy się, że publikacja to zbiór odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania Czytelników jednego z największych czasopism ogrodniczych (najprawdopodobniej chodzi o niemiecki „Mój piękny ogród”, ale nie jest to nigdzie wspomniane wprost), uzupełniona o wyczerpującą wiedzę na temat ogrodnictwa. To wszystko dostajemy w formie kalendarza, czyli lecimy tutaj miesiącami. Przydatne, ma sens – ja lubię takie książki, które wiem w danym momencie, gdzie mam otworzyć – jak jest maj, to patrzę na maj i tyle. Każdy miesiąc opisuje, co robimy w następujących kategoriach:
„Mój piękny ogród przez 365 dni”, J. Wolff
1. kwiaty;
2. róże;
3. ozdobne rośliny drzewiaste;
4. trawnik i łąka;
5. ogród wodny;
6. balkon i taras;
7. warzywa;
8. rośliny sadownicze;
9. zioła;
10. szklarnia i inspekt.
„Mój piękny ogród przez 365 dni”, J. Wolff
Bardzo fajnie się tę książkę czyta i przegląda. Jest inspirująca, ma piękne fotografie i rysunki oraz przydatne wskazówki. Można otworzyć w każdej chwili i zobaczyć, czy o czymś może zapomnieliśmy pomyśleć w danym miesiącu, czy o czymś już możemy zacząć myśleć. Podobieństwo jest tutaj do „Weekendu na działce” spore, jeśli chodzi o formę.
Przy planowaniu nasadzeń na nadchodzący sezon baaaaardzo przydatne będą katalogi roślin. Te ostatnio wygrałam w konkursie „Roku w ogrodzie”:
„Katalog bylin polecanych przez Związek Szkółkarzy Polskich” i
„Katalog roślin. Drzewa, krzewy, byliny polecane przez Związek Szkółkarzy Polskich”
„Katalog roślin. Drzewa, krzewy, byliny polecane przez Związek Szkółkarzy Polskich”, Warszawa 2005 oraz Jacek Marcinkowski, „Katalog bylin polecanych przez Związek Szkółkarzy Polskich”, Warszawa 2011, oba wyd. Agencja Promocji Zieleni Sp. z o. o., Warszawa, 2005.
Wydania przepiękne!
Katalog bylin to 136 stron formatu A4, na których znajdziemy 680 opisów roślin – krótkich i treściwych (zawierających strefy odporności na mróz), uporządkowanych alfabetycznie według nazw łacińskich (!), do których mamy rysunki sylwetek roślin dorosłych oraz ich zdjęcia. Mamy tu też kilka kartek z inspiracjami ogrodów, a także zestawienia tabelaryczne, gdzie znajdziemy główne cechy poszczególnych typów ogrodów (z kolorami kwiatów włącznie), np. jakie byliny wybrać do ogrodu skalnego, a jakie wsadzić przy oczku wodnym.
„Katalog bylin polecanych przez Związek Szkółkarzy Polskich” i
„Katalog roślin. Drzewa, krzewy, byliny polecane przez Związek Szkółkarzy Polskich”
Z kolei katalog roślin to trochę grubsza sprawa, bo aż 389 stron, również formatu A4, z opisem aż 2080 roślin!  Przytoczę tu ze spisu treści, co możemy znaleźć w tej książce:
1. sadzenie i pielęgnacja;
2. drzewa i krzewy iglaste;
3. drzewa liściaste;
4. krzewy liściaste;
5. rośliny wrzosowate;
6. pnącza;
7. róże;
8. byliny;
9. rośliny sadownicze;
10. inspiracje i tabele;
11. indeks nazw.
Treść jest podobna do katalogu bylin, czyli zdjęcie, rysunek, krótki opis. Po nazwach łacińskich również. W części z tabelami znajdziemy np. wykaz roślin o ozdobnych kwiatach, zawierający m.in. informacje o tym, czy kwiat pachnie! Bardzo pomocne okażą się indeksy nazw łacińsko-polskich, ale też polsko-łacińskich, od razu z numerami stron, na których znajdziemy opis. Fajnie takie katalogi mieć.
No uff… ja mam trochę czytania na te najbliższe miesiące, a właściwie na co dzień – bo wiedzę zgłębiam i uzupełniam cały czas.
Znacie te książki? A może jakieś inne, warte polecenia? Piszcie!
Joanna.

You may also like

1 comment

Ludmiła Jabłońska 2 stycznia 2018 - 14:29

Jean-Yves Prat, Denis Retournard, "ABC cięcia drzew i krzewów" – moja koronna pozycja! Korzystam i pożyczam na prawo i lewo! Dobra książka!

Reply

Leave a Comment