Gnojówka ze skrzypu, również suszonego – zrób to sam.

przez Ogrodnicza Obsesja
83 wejścia

Większość słyszała o gnojówce z pokrzywy, która jest nawozem dla roślin i gleby, Wiele też było o skrzypie i jego działaniu prewencyjnie i przeciw chorobom grzybowym oraz kędzierzawości liści brzoskwini. Ale może nie każdy jeszcze robił ze skrzypu… gnojówkę.


Gnojówka ze skrzypu (przefermentowana, czyli taka pełna gnojówka) ma, podobnie jak inne gnojówki, np. z pokrzywy, działanie wzmacniające dla roślin.

Teraz w kwietniu mam ususzony w zeszłym roku skrzyp, który wykorzystuję głównie do przygotowywania wywaru do oprysków prewencyjnych. Ale już niedługo skrzyp będzie rósł znowu świeży, więc tego suszonego mi trochę zostanie. Postanowiłam więc z części zrobić gnojówkę, zanim na dobre ruszą pokrzywy.

Biorę trochę suszonego skrzypu i zalewam wodą.
Proporcje? Ja biorę na oko, żeby woda bardzo łatwo przykryła susz. Mam do tego wiaderko z pokrywką, więc po prostu wrzucam susz, zalewam deszczówką i przykrywam.

Codziennie powinno się przemieszać. Pełna fermentacja potrwa tak ze 2 tygodnie (zależy od temperatury na przykład). Jak już przestanie buzować i się pienić, gnojówka jest gotowa.

Zwykle te “fusy” wrzucam pod korzenie roślin, np. brzoskwini.
Gnojówki używam w rozcieńczeniu 1/4 (1 część gnojówki, 3 części wody, 1:4) do podlewania roślin.

Joanna.

Podobne tematy

0 komentarzy

Unknown 6 kwietnia 2017 - 05:55

O gnojówce ze skrzypu słyszałam, bardzo wartościowa. Jest też dużo innych rodzajów np. z żywokostu czy mieszana, świetna jako nawóz.

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 6 kwietnia 2017 - 06:34

Dokładnie! żywokost też jest na mojej liście 😉

Odpowiedz
Pani Wiosna 7 kwietnia 2017 - 08:00

Zawsze fajna informacje od Ciebie dostanę, dziękuję 🙂

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 9 kwietnia 2017 - 05:44

cieszę się 🙂

Odpowiedz
agatek 9 kwietnia 2017 - 06:41

,,Zwykle te "fusy" wrzucam pod korzenie roślin, np. brzoskwini." nie jest za mocna dla delikatnych korzeni?

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 9 kwietnia 2017 - 11:50

Nie, nie wydaje mi się. Jak kładę pod korzenie, to bardzo powoli się to rozkłada.

Odpowiedz
agatek 9 kwietnia 2017 - 15:34

Acha… dzięki, bo ja wyrzucam w kompost, zagrzebując a tak by bezpośrednio… muszę wypróbować 🙂

Odpowiedz
agatek 9 kwietnia 2017 - 15:34

Acha… dzięki, bo ja wyrzucam w kompost, zagrzebując a tak by bezpośrednio… muszę wypróbować 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies