Przepis na sos pomidorowy do słoików

przez Ogrodnicza Obsesja
35 wejścia
Jeśli, tak jak u nas, złapała u Was zaraza i macie nadmiar pomidorów, albo po prostu macie ochotę coś zamknąć w słoikach na przyszłość, podaję prosty przepis, który jest luźny i jest kombinacją różnych przepisów, znalezionych w internecie.
Sos pomidorowy, ale dodamy też papryki i cukinii, a także cebuli i czosnku. Proporcje? Prawie dowolne, tak na oko i na smak. Do tego zioła, najlepiej świeże, ale niekoniecznie, i przyprawy. Składniki podaję takie, jakich użyłam ostatnio:
Pomidory – 1-2 kg może
Papryki – jedna czerwona, dwie białe (taki zbiór tego dnia :))
Cukinia, sztuk 1
Cebula – 1-2 sztuki
Kilka ząbków czosnku


Ostra papryka, np. chili – 1 sztuka większa albo 2 mniejsze
Trochę octu jabłkowego – 1 łyżka około
Trochę cukru – też 1 łyżka, chyba że wolicie słodsze, to próbujcie
Sól, pieprz
Świeże lub suszone zioła, ja dałam świeże oregano, bazylię i tymianek
Cebule kroimy i podsmażamy na oleju w garnku. Siekamy też czosnek i dorzucamy. Można podsypać soli. Kiedy cebula się zeszkli, czas na resztę warzyw. Pomidory, paprykę i cukinię – wszystkie ze skórką, kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka, mieszamy i gotujemy pod przykryciem, aż zmiękną. Paprykę ostrą można albo pokroić w kostkę i wrzucić razem z tymi warzywami, albo w całości wrzucić do gara, aby na koniec wyjąć.
Warzywa już miękkie traktujemy blenderem do gładkiej masy. Cały czas na małym ogniu gotujemy. Teraz dolewamy octu i cukru, doprawiamy też solą i pieprzem według uznania. Gotujemy tak trochę – 20 minut, można dłużej i bez przykrycia, jeśli ktoś chce bardziej gęsty sos.
Słoiczki wyparzamy i gorący sos przelewamy do nich od razu, po czym odwracamy do góry dnem. Ja nie pasteryzowałam, tylko po wystygnięciu włożyłam do lodówki na wszelki wypadek. Jak ktoś chce, można zapasteryzować.

Sos wychodzi ostro-słodki i używamy go do wszystkiego – do makaronu, do pizzy, do leczo z cukinii, do zasmażanej kapusty – ogólnie wszędzie, gdzie stosujemy często koncentrat pomidorowy.

Smacznego! 🙂
Joanna

Podobne tematy

0 komentarzy

Anonimowy 27 sierpnia 2017 - 16:25

Jak bym widziała swój własny garnek. Robię identycznie, na oko, każda partia troszkę inna. Czasami jak mam nadmiar jabłek to dodaję też jabłka. Przyprawy wtedy dopasowuję do tych jabłek. Trochę cynamonu, jakiś goździk, imbir.
Pozdrawiam. Edyta

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 27 sierpnia 2017 - 16:41

O widzisz, jeszcze nie dodawałam jabłek, dobry pomysł! pozdrawiam ciepło!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies