Miskant chiński Zebrinus – trawa nieekspansywna.

przez Ogrodnicza Obsesja
124 wejścia

Od kilku lat w ogrodzie mam Zebrinus – piękną trawę, miskant. Jeśli szukacie trawy mało ekspansywnej i mrozoodpornej, to Zebrinus jest właśnie dla Was.

Na początku była to mała kępka paskowanych liści, wysokości może z 50 cm:

W kolejnych latach rozrastał się powoli, nie agresywnie. Po prostu kępa powiększała się.

Tutaj październik 2015:

Tutaj rok 2016:

Już wtedy pięknie kwitł, zdjęcie jest z połowy listopada.
A teraz w 2017:

Mam wrażenie, że jest dwa razy większy! W ostatnim roku podrósł sporo, bo przerósł mnie (nie jest to może wyczyn…) i rozrósł się tak, że nie można przejść chodnikiem, nie będąc posmyranym.
Zebrinusy dorastają do ok. 2 metrów.
mrozoodporne – u mnie nigdy nie przemarzł, ale też zimy nie były ostre. Nie przykrywałam specjalnie. Mam wrażenie, że jego zaschnięte liście i pędy już należycie go chronią.
Pięknie kwitną i szumią na wietrze.
Lubią słońce. Zebrinusa nie podlewam wcale. Glebę dobrze mieć raczej przepuszczalną, w mokrej, ciężkiej może po prostu zgnić. Jeśli macie glebę ciężką, to wystarczy zrobić sadzonce dobry drenaż i rozluźnić trochę, np. piachem.
Nie zauważyłam, żeby trawa rozsiewała się z nasion, nie są też ekspansywne w inny sposób.
Rozmnaża się ją przez podzielenie – można kępę podzielić na pół lub kilka, można wziąć mniejsze pędy i rozsadzić. Najlepszym czasem do tego będzie wiosna.
Zebrinusa zostawiam na zimę, nic nie ścinam, jego kwiaty pięknie wyglądają oszronione.
Na wiosnę można ściąć uschnięte pędy, ja tak czasem robię lub przerywam je i ściółkuję nimi wokół.

Joanna.

0 komentarzy

Unknown 6 listopada 2017 - 09:54

Piękna trawa i dobrze wiedzieć że nie jest ekspansywna

Odpowiedz
Adrian D. 8 listopada 2017 - 15:32

Kto by pomyślał, że trawa może tak fantastycznie wyglądać 🙂 Widać, że cierpliwość popłaca 😀

Odpowiedz
kolorowy świat 13 listopada 2017 - 16:10

posadziłam ja u siebie niedawno, piekna trawa

Odpowiedz
Styks 15 listopada 2017 - 20:13

U mnie wszystkie trawy "golone" są dopiero wczesną wiosną – oszronione czy w śniegu prezentują się znakomicie (szkoda tylko, że pampasowa musi iść na zimę do piwnicy). Chińskiego miskanta zebrinusa – u mnie funkcjonuje pod nazwą zebrina – mam ok. 10 lat. Faktycznie, nie rozłazi się, mróz jej nie szkodzi, późno się kłosi i nie wysiewa się sama. Lubi słońce, w zacienionym miejscu się nie wybarwia tak pięknie. U mnie "robi za drugi schodek", za nią rośnie zwykły miskant, ponad 3m wysokości. Od dwóch sezonów mam trawę, którą kupiłem jako Miskanta zebrinę. Wysokość, pokrój liści i kłosy jak w zwykłym miskancie, za to pręgowany. Przed tym ostrzegam, pleni się straszliwie 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies