Zawilec wieńcowy “Mr. Fokker” z cyklu: Jesienne sadzenie – część 2

przez Ogrodnicza Obsesja
36 wejścia
Kupiłam tego zawilca bodaj w Praktikerze, bo nie mogłam się oprzeć, chociaż zamówione na jesień cebule i inne zawilce powinny być już w drodze…

bulwki/kłącza zawilca
Pierwszy raz będę sadzić tego typu bulwy/kłącza? Są to wysuszone, wykopane z ziemi korzenie. Na opakowaniu mam podany czas sadzenia – może to być marzec, kwiecień maj, wrzesień, październik, listopad i grudzień… hmm…
Zaglądam w internet, a tu chaos – jedni piszą, że wsadza się na wiosnę, a na zimę wykopuje, bo nie zimują, chociaż czasem się udaje. Inni piszą, że sadzić można jesienią i są mrozoodporne. Ta konkretna odmiana, “Mr. Fokker”, pojawia się głównie w opisach sklepów internetowych, ale jak wpisuję “zawilec wieńcowy uprawa”, to opisów mnóstwo i każdy się czymś różni 🙂
Postanawiam więc posłuchać tego, co mam na opakowaniu:
Bulwki/kłącza są baaaardzo wysuszone, więc przed posadzeniem, przez dobę, trzeba moczyć je w letniej wodzie (to wyczytuję w internecie jednak i postanawiam się zastosować, bo brzmi sensownie). Zamaczam. Jak utrzymać letnią wodę w nocy? 🙂 Bez przesady ze stosowaniem się do tych reguł….
W międzyczasie obmyślam miejsce w ogrodzie. Ponieważ widzę, że lubią półcień i słońce, może to być gdzieś pod drzewem. Takie kłącza korzenią się też płasko, więc nie będzie to przeszkadzać ani drzewu, ani zawilcom. Pytanie – gdzie? Mam kilka drzew w części kwiatowej ogrodu – śliwy i brzoskwinie. Pod jedną brzoskwinią rosną już prześliczne białe zawilce ogrodowe, które kwitną na wiosnę. Ten na zdjęciu wygląda bardzo podobnie, jednak powinien kwitnąć czerwiec – sierpień. Decyduję, że część bulwek wsadzę obok tych białych zawilców, a drugą część pod czereśnię na mojej nowo-powstającej rabacie bylinowej.
Ziemię na nowej rabacie, żeby użyźnić, wymieszałam dobrą kupną oraz z odkwaszonym torfem. Koło drzew zrobiłam niezbyt głębokie dołki i teraz pytanie – jak wsadzić to coś? Gdzie góra, gdzie dół? Witold Czuksanow – jeden z prowadzących program “Rok w ogrodzie” dzieli się swoim doświadczeniem, tu cytat: 

Dostajesz, człowieku, do ręki czarną bulwkę i zgaduj, gdzie pojawi się zielone. W takich wypadkach myślę sobie, że skoro natura postanowiła tak bardzo skomplikować ogrodnikowi zadanie, to niech je sama rozwiązuje. Moczę to po prostu dwa dni w wodzie i później wrzucam do dołka wykopanego w gruncie albo doniczki. Niech się dalej rośliny same martwią, co z tym fantem zrobić. [W. Czuksanow, “Ogród dla początkujących”, 2012, s. 24]
Bulwka zawilca
Nie napisał co prawda, jaki jest rezultat heheh, ale zakładam, że ma doświadczenie. Ja jednak uważnie się przyglądam i wydaje mi się, że dostrzegam zalążek pędu w każdej bulwie, więc układam tak, by znalazł się na górze. Jak się okaże, że to korzeń, to nic nie wzejdzie 🙂
Poczekamy, zobaczymy. 
Joanna.

Podobne tematy

0 komentarzy

Klaudia 24 kwietnia 2017 - 14:17

Dzięki za ten wpis, bo jak ja je zobaczyłam to odłożyłam w kąt, bo nie wiedziałam co mam z nimi począć 🙂

Odpowiedz
Ogrodnicza Obsesja 24 kwietnia 2017 - 17:13

cieszę się 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

* Umieszczając komentarz, akceptujesz Politykę Prywatności tej strony.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowego działania, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek? Akceptuję Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Polityka Prywatności i Cookies